Do Wołosatego podjechaliśmy z Ustrzyk Górnych. Co pół godziny jeżdżą busiki ,
ale nam się udało złapać okazję. Wołosate to mała osada na miejscu
nieistniejącej dziś wsi bojkowskiej. Znana jest ze stadniny koni huculskich
oraz
pozostałości po słynnym Iglopolu.
Konie huculskie
Wybraliśmy szlak czerwony i żwirówką , lekko w
wznoszącą sie w góre podążyliśmy ku Przełęczy Bukowskiej. Przy drodze wygrzewały się jaszczurki
Po dość długim i uciążliwym marszu stanęliśmy na
Przełęczy Bukowskiej , a zarazem granicy polsko-ukraińskiej
Przed wejściem na Rozsypaniec
zjedliśmy małe co nieco :
Droga na Rozsypaniec - a sam szczyt jakiś taki
"rozsypany" :) Tak na serio widoczne są tu wychodnie skalne.
Przepiękne widoki, absolutny brak
tłumów turystów , wynagradzają wszelkie trudy... A w tle za nami góruje
Halicz - jeden z najbardziej znanych beskidzkich szczytów
Halicz - 1333 m n.p.m. - i jego zdobywcy
Panorama z Halicza należy do najpiękniejszych w
Bieszczadach. My jednak podziwialiśmy widoki dość krótko, gdyż "duło" tam niemiłosiernie
;)
Z perspektywy połonin Halicz wygląda równie ciekawie
A to widok na Krzemień - 1335 m
n.p.m. - ale nań już się nie wdrapaliśmy (sam szczyt jest zamknięty dla
turystów), a szlak trawersuje jego zboczem.
Z ciekawszych roślin wschodniokarpackich często
można spotkać na połoninach wśród traworośli: wężymorda górskiego i goryczkę
trojeściową.
wężymord górski
goryczka trojeściowa
Węzeł szlaków na Przełęczy pod
Tarnicą . Stąd na szczyt Tarnicy jest około 15 min.
Tarnica -1346 m - najwyższy szczyt
polskich Bieszczad. Stalowy krzyż upamiętnia pobyt w tych stronach, w 1954
roku księdza Karola Wojtyły. Spod krzyża rozciąga się piękna panorama na
wszystkie nieomal pasma polskich Bieszczad.