
Czerwiec 2003 rok
W Bieszczady najlepiej wybrać się poza sezonem : Od maja do
końca czerwca lub od września do końca października. Wtedy w górach jest pusto i
można przeżyć prawdziwą górską przygodę. W Bieszczadach znajdziemy nie tylko
smak gór ale i ślady dawnej historii: Zarośnięte miejsca, gdzie jeszcze niewiele
ponad 50 lat temu tętniło życie ludnych bojkowskich czy łemkowskich wsi, resztki
zagród i cmentarzy. Tu można podumać jak pogmatwany ślepy los i koło historii
wpływał na życie tysięcy ludzi.
Jeśli ktoś szuka miejsc nieco spokojniejszych i nie tak
ludnych proponuję miejscowości oddalone nieco od tzw. "gwoździ programu"
tj.
Wetliny, Ustrzyk Górnych, czy Cisnej. Są to Sękowiec, Dwernik, Smerek,
Strzebowiska czy Jabłonki.
My zatrzymaliśmy się w
SSM w Jabłonkach . Schronisko jest
całoroczne, na 50 miejsc noclegowych (tel. 013 46 84 026 ) i stanowi świetną
bazę wypadową do wędrówek.
Drugą część urlopu spędziliśmy w schronisku PTTK w
Ustrzykach Górnych "Kremenaros" - absolutnie nie polecam. Pokoje zawilgocone,
ciepła woda tylko przez 1 do 2 godzin w ciągu dnia w wiecznie "pływającej"
łazience i to męskiej (FUJ). Nigdy więcej!!!
Poniżej kilka fotoreportaży z naszych wędrówek - zapraszam...
Strona główna | W górę | Słowacki Raj | Migawki z wyprawy w Bieszczady
|